nic dwa razy się nie zdarza


Każdy przedmiot wykonany rzemieślniczo posiada swoją własną tożsamość oraz drobne niedoskonałości, które stanowią o jego wartości.

 

Tym razem do zdjęcia pozował mi fikus Anastasia

„Beniaminek” w wersji premium, który rzuca się w oczy przez swoje liście. Wyglądają one tak, jakby ktoś celowo odrysował jasną, limonkową kreską brzegi każdego ciemnozielonego listka.

Te jasne krawędzie i nerwy biegnące przez środek sprawiają, że cała roślina wydaje się jaśniejsza i bardziej przestrzenna niż zwykły, całkowicie zielony fikus.

Co ważne, ta odmiana nie jest aż tak kapryśna jak te stare fikusy, które pamiętamy z domów naszych babć czy szkolnych korytarzy. Zwykły beniaminek potrafił zgubić połowę liści tylko dlatego, że ktoś otworzył okno albo przestawił go o metr w bok. Anastasia została tak wyhodowana, żeby lepiej znosić domowe rewolucje i tak łatwo nie łysieć pod wpływem stresu.

Wizualnie roślina tworzy bardzo gęstą, zwartą koronę, a jej gałązki delikatnie przewieszają się w dół, co nadaje jej lekki, elegancki wygląd. Ponieważ ma jasne wzory na liściach, potrzebuje do szczęścia sporo rozproszonego światła – w głębokim cieniu jej unikalne, limonkowe obwódki po prostu zbledną i znikną.

Tym mottem opatrzyłam kilka nowych prac

Ruch ludzkiej ręki jest niepowtarzalny. Nawet ten sam rzemieślnik, tworząc dwa teoretycznie identyczne przedmioty, nada im inne napięcie nici, nieco inny kształt.

Efekt końcowy zawsze pozostaje niespodzianką.

To, co maszyny uznają za błąd produkcyjny (asymetria, nierównomierny kolor), w sztuce rzemiosła jest podpisem twórcy i dowodem na autentyczność procesu.

    Bardzo zależało mi na efekcie wyjątkowości i niepowtarzalności.