weekendowa sznurkoterapia

 

Można uwielbiać już sam proces wyplatania, patrząc jak ze zwykłej szpuli sznurka rodzi się coś nowego

Sploty, które dają oparcie. Liście, które dają życie. Ten kwietnik to opowieść o cierpliwości, która zamienia zwykły sznurek w bezpieczne ramiona dla natury.

 


 

Splatane z miłością, zasilane naturą

To najlepszy reset i dowód na to, że każda rzecz wymaga po prostu czasu i cierpliwości.

Właśnie odłożyłam nożyczki, otrzepałam spodnie ze sznurkowych frędzli i z dumą spoglądam na mój nowy ścienny kwietnik. Właściwie najwyższy czas przerzucić się na ściany, ponieważ parapety okien wschodnich, południowych i zachodnich  zostały zaanektowane przez kwiaty. Moja zielona kolekcja zajęła każdą wolną przestrzeń z dostępem do światła, dlatego przechodzę na system wertykalny :)

Z plątaniny luźnych sznurków powstał dom dla kolejnego zielonego lokatora. Stanowisko jest zarówno dobre dla  philodendrona scandens 'Micans' jak i dla Epipremnum aureum.  Ostatecznie zagości tu epi.

Stwórz łatwo własną witrynę internetową z Webador